Tadżykistan - Tojikiston

Kraj, Ludzie, Przyroda

Start
Godło Tadżykistanu
Menu witryny
Start
Newsy
Informacje
Polacy Historia
Polacy Dziś
Oficjalnie
Prasa
Kultura
BIbliografia
Ciekawostki
Galerie
Menu dodatkowe
Forum
Kontakt
Księga gości
Linkownia
Plikownia
Szukaj
Mapa strony
Obraz losowy
Nowości
Sonda
Wakacje
Czy pojechałbyś na wakacje do Tadżykistanu?
 
 
 
 
 
 
Kolporter RSS
Logowanie





Hasło?
Konto? Zarejestruj się!
Google Page Rank

This is my Google PageRank™ - SmE Rank free service Powered by Scriptme
Imieniny
28 Sierpnia 2008
Czwartek
Imieniny obchodzą:
Adelina, Aleksander,
Aleksy, Augustyn,
Patrycja, Sobiesław,
Stronisław
Do końca roku zostało 126 dni.

Uśmiech bez parandży Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: Administrator   
21.10.2007.

W zasadzie wszystko przemawia za tym, ze tej książki nie czytać. Stare wydanie, jeszcze za jedynie słusznej władzy. Nieaktualne dane. Propagandowe przedstawianie systemu już nieistniejącego czy stawianie na pomniku bohaterów walki za tenże system. Nawet sama stylistyka mnie osobiście nie odpowiada. A jednak jest w tej książce cos co przyciąga uwagę, a mianowicie bardzo silny nacisk położony na bytność Polaków w Tadżykistanie. I pomimo, iż jest to przede wszystkim Putowski i Brunon Jasieński to jakoś tak miło się czyta, iż polskie akcenty w tym dalekim kraju istniały. Szkoda tylko, iż autorzy nie sięgnęli do czasów przedsowieckich i nie zechcieli opisać licznej grupy osób polskiej narodowości, która głównie z powodu zaborów znalazła się na terenach dzisiejszego Tadżykistanu.

Wracając do opisywanych postaci - zapewne już nikt nie używa nazwy "bazar putowskiego" a i ulica jego imienia zmieniła nazwę, zniesiono także święto narodowe i dzień żałoby jakim była data śmierci Putowskiego. Dziś już nikt lub prawie nikt nie czyta Brunona Jasieńskiego i nie ogląda filmu opartego na jego książce, która powstała pod wpływem fascynacji Tadżykistanem. Jednak mimo wszystko takie rzeczy wzruszają. Autorzy podobnie jak to później zrobił Kapuściński przewędrowali trzy radzieckie republiki w tym najwięcej miejsca (może właśnie ze względu na te polskie akcenty) poświęcają Tadżykistanowi. Poznajemy na zmianę to zabytki i historyczne postacie, to znów wielkie budowle socjalizmu. A pośród tego wszystkiego przewijają się sylwetki zwykłych ludzi, którzy co dziwne i dziś wydają się być tacy sami. Gościnni, sympatyczni mieszkańcy tamtych rejonów. Tak jakby czas dla nich stanął. Mimo wszystko warto sięgnąć po tą pozycję, zwłaszcza, ze względu na ubogość literatury na temat Tadżykistanu w języku polskim.

Grażyna i Andrzej Miłoszowie

“Uśmiech bez parandży”

Wyd. “Książka i wiedza”, Warszawa, 1973 r.

"- jeżeli już wspomniałaś o Pendżikencie – odzwał się Sasza – to pozwól, że i ja coś dodam. Projektując mauzoleum Rudakiego, przez dłuższy czas byłem w Kuchistanie, Kraju Gór, tam gdzie znajduje się właśnie oaza Pendżikentu. W czasach starożytnych było to drugie po Samarkandzie centrum kultury sogdyjskiej. Tamtędy też przechodziły ważniejsze szlaki karawan, a niedaleko obecnego kiszłaku imienia Ajniego, na lewym brzegu Zerawszanu wznosi się potężna góra Mug. Gdy już ziemie Sogdyjczyków były całkowicie zalane przez Arabów, król Pendżikentu, Dewasticz, opuścił swój piękny pałac i ukrył się w zamku na owej górze. Arabowie schwytali go jednak i zamordowali, a miasto Pendżikent i zamczysko spalili. Dewasticz zaś, jakby przewidując co go czeka, ukrył w górskiej pieczarze całe swoje archiwum. Przeleżało ono tam ponad tysiąc trzysta lat, do okresu przed drugą wojną światową, aż..."

Co stało się z tym archiwum i co zawierało dowiecie się z książki.

 

Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.

Powered by AkoComment 2.0 PL++
Polska adaptacja - © Copyright 2005 by APW Zwiastun - Joomla Demo PL

Zmieniony ( 26.12.2007. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Flaga Tadżykistanu
Czas w Duszanbe
Duszanbe
Pogoda w Duszanbe
Galerie JKW
Popularne
Gościmy
Statystyka
Użytkownicy: 24
Nowości: 64
Adresy stron: 0
gości: 84169