Tadżykistan - Tojikiston

Kraj, Ludzie, Przyroda

Start
Godło Tadżykistanu
Menu witryny
Start
Newsy
Informacje
Polacy Historia
Polacy Dziś
Oficjalnie
Prasa
Kultura
BIbliografia
Ciekawostki
Galerie
Menu dodatkowe
Forum
Kontakt
Księga gości
Linkownia
Plikownia
Szukaj
Mapa strony
Obraz losowy
Nowości
Sonda
Wakacje
Czy pojechałbyś na wakacje do Tadżykistanu?
 
 
 
 
 
 
Kolporter RSS
Logowanie





Hasło?
Konto? Zarejestruj się!
Google Page Rank

This is my Google PageRank™ - SmE Rank free service Powered by Scriptme
Imieniny
28 Sierpnia 2008
Czwartek
Imieniny obchodzą:
Adelina, Aleksander,
Aleksy, Augustyn,
Patrycja, Sobiesław,
Stronisław
Do końca roku zostało 126 dni.

Kapuściński w Tadżykistanie Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: Administrator   
28.08.2007.

Kirgiz schodzi z konia

Czytelnik, Warszawa 1968, 2 wydania

Wrócilem z Afryki w 1967 roku i właściwie nie wiedziałem, co dalej będę robił. Zbliżała się 50. rocznica Rewolucji Październikowej i mój pracodawca, czyli Polska Agencja Prasowa, nie wiedząc co ze mną zrobić, postanowiła mnie wysłać do ZSRR, żebym napisał cykl reportaży związanych z rewolucją. Nie miałem ochoty pisać tych reportaży, ale nie chciałem stracić szansy wyjazdu. Wyjeżdżało się wówczas bardzo rzadko, bardzo trudno było wyjechać, więc jeżeli nadarzała się taka okazja, to człowiek chciał z niej skorzystać. I wówczas kierownik działu zagranicznego "Polityki", Henryk Zdanowski, poradził mi: "Słuchaj, jedź. Znasz drugą stronę Azji, i Pakistan, i Afganistan, i Iran, i Indie. Napisz, jak to się ma do tej części Azji, która stanowi część Związku Radzieckiego, itd." Ten pomysł mi się spodobał. Objechałem Tadżykistan, Kirgistan, Uzbekistan, Kazachstan i pozostałe republiki. Chciałem napisać naprawdę uczciwy reportaż, lecz nie wiedziałem, jak to zrobić. Postanowiłem sobie, że nie będę pisał o polityce, tylko o wielokulturowości republik, bo uderzyło mnie, że pod tą oficjalną, sztywną skorupą Związku Radzieckiego, te kultury tam żyły, to wrzenie kulturowe było cały czas wyczuwalne. Poczucie odrębności i godności bycia Tadżykiem, czy Kirgizem, czy Uzbekiem było bardzo silne. W związku z tym przed pisaniem zagłębiłem się w studiowanie historii kultury islamu, kultury Azji. "Kirgiz..." jest małą książką, ale ja sobie podliczyłem, że żeby napisać te 110 stron musiałem przeczytałem 14 tysięcy stron podręczników historii kultury i religii tamtego regionu. W całej książce ani razu nie pojawia się nazwa Zwiazek Radziecki, gdyż pisałem o odrębnych cywilizacjach, o odrębnych kulturach, które istnieją zresztą do dzisiejszego dnia, niezależnie od ustrojów i panujących systemów politycznych. "Kirgiz..." ciągle zachowuje swoją aktualność, ponieważ dotyczy dokładnie tych regionów środkowej Azji, w których rozgrywa się dzisiaj dramat współczesności.

Ryszard Kapuściński

Źródło: Serwisy.gazeta.pl

 

Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.

Powered by AkoComment 2.0 PL++
Polska adaptacja - © Copyright 2005 by APW Zwiastun - Joomla Demo PL

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Flaga Tadżykistanu
Czas w Duszanbe
Duszanbe
Pogoda w Duszanbe
Galerie JKW
Popularne
Gościmy
Statystyka
Użytkownicy: 24
Nowości: 64
Adresy stron: 0
gości: 84166